|
Nareszcie udało mi się ogarnąć to wszystko i na chwilę usiąść przy kompie. Przez ostatni czas miałam "alergię" na sprawy komputerowe, zresztą musiałam zająć się przede wszystkim SOBĄ, pomimo że brzmi to egoistycznie ;-) Muszę przyznać, że miałam problem z poukładaniem sobie w głowie, które hafty kolejno powstawały w tym roku! Bo w międzyczasie zawsze coś innego z rękodzieła wypadało do zrobienia, jak choćby "Pocałunek" Klimta w wersji mini na zamówienie... Zafascynował mnie styl vintage i taką atmosferą staram się zaszczepić u siebie wszystkie kąty. Efektem moich działań są m.in. haftowane serduszka-zawieszki, które można też zobaczyć w mojej w galerii oraz białe serducho, które planuję umieścić w drewnianej ramce zdobionej decoupagem (tak! to kolejna pasja, w którą się zgłębiam!).  Od paru dni można oglądać moje digi-scrapy w galerii picasy (Menu => Digi-scrap => Digi-galeria). Postanowiłam nie umieszczać galerii tutaj z uwagi na częste problemy techniczne serwera cba. Na picasie przynajmniej będzie do nich dostęp niezależnie od wszystkiego... Stworzyłam również parę freebiesów, ale udostępniam je tylko w Scraplandii (bo niestety nie brakuje na necie nieuczciwych osób...) |
Od pewnego czasu zaczęłam się gubić w linkach do moich licznych galerii. Uznałam, że nie będę ich scalać na jednej stronie, żeby nie robić bałaganu, tylko z jednego miejsca poprowadzę do nich linki. Mała prosta stronka i od razu łatwiej wszystko ogarnąć ;) Strona-matka pokaże ci również prace graficzne i digital scrapbook. Tutaj wszystko łączy się w jedno Muszę jeszcze pozbierać wszystkie hafty stworzone w ciągu ostatnich kilku miesięcy i wrzucić tutaj... Trochę się tego uzbierało :D  W galerii haftów nowości, ale w zasadzie nic zaskakującego - konsekwentnie wyszywam na ścianę obrazki z serii Claytona i kochanków Klimta. Stwierdziłam już dawno, że nie będę wyszywać do szuflady, w związku z czym od razu narzuciłam sobie tematykę i nie mam dylematów, za co zabrać się następnym razem :D I tak zaplanowałam sobie małą odskocznię, ale ciągle w temacie - następnym razem chyba zabiorę się za jakieś koty do sypialni. A co robię, kiedy nie wyszywam i nie bawię się z synkiem? Daję się pochłonąć digiscrapowi. Przyjemne z pożytecznym - przy okazji obróbki zdjęć i tworzenia swoistego foto-pamiętnika odkrywam tajniki grafiki. |